18 kwietnia 2012

Rozdział 7


Stephanie
            Impreza pomału się rozkręcała. Ludzie, będący już pod wpływem alkoholu wywijali na parkiecie w najlepsze. Osoby trzeźwe były „gatunkiem wymierającym”. Ja jak zwykle nie wzięłam ani łyka wody z prądem. Nie lubiłam tego… Nie potrzebowałam wódki, żeby dobrze się bawić.
 -Zatańczysz? – usłyszałam głos Nialla.
Uśmiechnęłam się i ujęłam wyciągniętą w moją stronę dłoń blondyna. Zatrzymaliśmy się na parkiecie. Chłopak położył mi dłonie na biodrach i przyciągnął bliżej, tak, że stykaliśmy się ciałami. Poruszałam się w rytm muzyki, kręciłam biodrami zwracając tym samym uwagę innych obecnych. Piosenka dość szybko się skończyła.
 -A teraz, moje drogie dzieci! LOUIE NA DJ’ce ! DJ TOMMO ZAPODAJE BEAT’Y!
Już po kilku sekundach Lou włączył jakąś wolną piosenkę.
Spojrzałam na zdezorientowanego Nialla i uśmiechnęłam się.
Już po chwili moje ręce oplotły jego szyję, a dłonie blondyna objęły mnie mocniej w talii.

Louis
            Trzymałem w dłoni już kolejnego tego wieczoru marchewkowego drinka, który nie powiem, namącił mi w głowie.
Rozejrzałem się badawczo po pomieszczeniu, kiedy jakaś postać przykuła moją uwagę.
 -Ej! Czy to Kapitan Sparrow?! – wydarłem się, a spojrzenia wielu obecnych skierowały się na moją skromną, marchewkową osobę. –No co? On ma dredy! – wzruszyłem ramionami i przechyliłem szklankę, opróżniając ją do dna.
Nagle na horyzoncie pojawił się Niall. Podbiegłem do niego, chwyciłem za ramiona i zacząłem nim potrząsać.
 -Niall! Gdzie jest Nemo?! Horan?! Słyszysz mnie!? GDZIE JEST NEMOOO ?!
Chłopak patrzył na mnie jak na chorego umysłowo.
Nagle poczułem silne zawroty głowy.
 -Dlaczego robi się ciemno? – zapytałem.
Już po chwili leżałem na podłodze obejmując własne nogi.
  -Dobranoc Blondasku – wymamrotałem i skuliłem się jeszcze bardziej.

Liam
            Byłem wyczerpany. Nie wypiłem ani grama alkoholu, ale czułem się jakbym balował od kilku nocy. Muzyka ucichła już jakiś czas temu, bo DJ Tommo schlał się do nieprzytomności. Na samym końcu krzyczał, że musi wypić na przysłowiową „drugą nóżkę”. Panującą dotychczas ciszę przerwał dziewczęcy głos.
 -Blaze.. Mogłabyś po mnie wpaść? … Wiem … Tak … No trudno, pójdę pieszo … Nie, coś ty… ma sprawy … No okej… Pa …
Podniosłem głowę i ujrzałem stojącą nieopodal Stephanie.
 -Gdzie idziesz? – zapytałem.
Steph uśmiechnęła się pod nosem.
 -Już późno – westchnęła. – Muszę się zbierać.
 -Chyba nie zamierzasz wracać do domu, o tej porze, sama? Ta okolica, mimo, że bogata, nie należy do najbezpieczniejszych – stwierdziłem.
 -A mam jakiś wybór? – wzruszyła ramionami.
 -Mogę cię podwieźć – posłałem jej uśmiech.
Dziewczyna zastanowiła się przez chwilę i pokręciła głową.
 -Nie będę cię wyciągać z domu. Dam sobie radę – mruknęła.
Zerwałem się z kanapy i zacząłem przeszukiwać kieszenie.
 -Gdzieś tu powinny być – mówiłem cicho i walnąłem śpiącego na podłodze Louisa w policzek.
Chłopak podniósł jedną powiekę, mrucząc coś w rodzaju „Masz jakiś ważny powód, żeby zakłócać ciszę nocną?”.
 -Tee… Marchewo… Zwędziłeś moje kluczyki? – zapytałem szturchając go w ramię.
 -Eeee… Nieee… Pewnie Niall je zjadł – stwierdził i patrzył na moją twarz oczekując pozwolenia na dalszą drzemkę.
Westchnąłem cicho i podrapałem się po karku, kiedy głowa Lou opadła bezwładnie na posadzkę.
 -No to cię chociaż odprowadzę – stwierdziłem.
Stephanie przewróciła teatralnie oczami, ale już po chwili na jej twarzy zagościł uśmiech.
 -Niech ci będzie.
Zgarnąłem jeszcze moją bluzę i podałem ją dziewczynie.
 -Na pewno jest zimo, załóż – poleciłem.
Szatynka przyjęła „podarunek” z wyraźną ulgą.
*
            Noc była naprawdę chłodna. Stephanie opatuliła się moją bluzą, ale mimo tego, cała się trzęsła.
W końcu dotarliśmy do jej domu. Wyjęła jedną dłoń z rękawa.
 -Nie zdejmuj! – poleciłem. – Oddasz mi następnym razem.
Dziewczyna spojrzała na mnie i uniosła jedną brew.
 -Mnie się wydaje, czy wymusiłeś na mnie kolejne spotkanie? – zapytała z uśmiechem.
Wyszczerzyłem się.
 -Być może…

Harry
Wróciłem do pokoju bardzo wcześnie. Nie miałem najmniejszej ochoty przebywać w towarzystwie bawiących się w najlepsze ludzi.
Zrzuciłem z siebie całe ubranie i w samych bokserkach padłem na łóżko. Moje oczy zamykały się same.
  -Kolorowych Harry - mruknąłem sam do siebie i przekręciłem się na drugi bok.
Mimo tego , że byłem padnięty , sen nie przychodził . Z minuty na minutę byłem coraz bardziej wściekły . Przed oczami malowały się najczarniejsze scenariusze tego , co mogło stać się z Zaynem . Może i byłem głupi , wkraczając w jego życie w ubłoconych butach , ale inaczej nie potrafiłem . Zrobiłbym to samo dla każdego z moich przyjaciół.
"Cholera Harry ! Przestań myśleć!" - zganiłem się .
 Nie miałem siły na nic . Koło dziewiątej zwlokłem się z łóżka, po czym pospiesznie ruszyłem do łazienki.
 -Boże – jęknąłem widząc swoje odbicie w lustrze .
Wziąłem szybki prysznic i ubrałem na siebie świeże ciuchy , uprzednio susząc dokładnie włosy.
Chciałem od razu iść się wymeldować  . Nie miałem ochoty jeść . Marzyłem tylko i wyłącznie o tym , żeby odjechać jak najdalej stąd.
  Zbiegłem po schodach, wlokąc za sobą walizkę . Położyłem klucze od pokoju na ladzie w recepcji.
Kobieta siedząca za biurkiem uśmiechnęła się słodko i zaczęła szukać coś w komputerze. Po chwili podała mi koszt noclegu. Dałem jej kartę kredytową. Wpisałem kod PIN .
 -Dziękujemy i zapraszamy ponownie – oddała mi kartę uśmiechając się sztucznie.
 -Taa . Do widzenia – mruknąłem i rozejrzałem się po pomieszczeniu.
Patrzyłem zszokowany na osobę schodzącą po schodach.
 -Zayn … - Wyszeptałem z malującym się na twarzy niedowierzaniem.

~~~
 -Cześć Wam! ;D Jest już 7! Podobno 7 to szczęśliwa liczba, co nie? Ale w sumie... jest! Harold znalazł Zaynolda xD Dobra, kończymy z tą kwestią, bo piszemy głupoty ;D
-Chciałybyśmy Wam podziękować za ponad 8000 wejść i 41 członków ;D Nawet nie wiecie, jak się cieszymy <3
-Dziękujemy też Emmie, która poleciła naszego bloga ;D W ramach rekompensaty polecamy Wam też jej blogi: #1 i #2
-Przywracamy zasadę 20 komentarzy xD (chociaż , nie obrazimy się jeśli będzie ich więcej : > )
-No to na tyle ;D Do środy <33 Kochamy Was !

20 komentarzy:

  1. Genialny, no i tak... HAROLD ZNALAZŁ ZAYNAAA ! XDD FUCK YEAH ! :D Ogólnie rozdział fajny, świetny. ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ;D
    Dlaczego przerwałaś na takim momencie?!?!
    Harry znalazł Zayna nacieszcie
    czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  3. Huhuhu .;D Karottki .;D huhuhuhuhu Tyle tego !
    Ciekawy rozdział .;D
    Czy to Zayn > :O.. hahaha zobaczymy w środę mam nadzieję ;D
    :** no to Dobranoc ;D oczywiście czekam na next ;D
    Ludzie wyrabiajcie się z komentarzami
    ..
    x.:** Elizaa.

    OdpowiedzUsuń
  4. jejka to jest genialne! czytam twojego bloga i czytam i ciagle chce wiecej :)
    tooo jest poprostu ZAJEBISTE! <3
    zapraszam do komentowania 13 rozdziału u mnie :)
    http://69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no, no :D Tak sie zastanawiam ;d Stephanie bedzie z Liamem czy Niallerem ? O.o Pytanie dnia xd hahaha No i nareszcie Hazza (przypadkowo xd) znalazl Zayna :D Ehh, Louis sobie zabalowal xd Czekam na kolejny ! :) xx

    OdpowiedzUsuń
  6. Liam kręci do Stephanie? ;dd Mmm.. robi się ciekawie.
    hahaha. kocham perspektywę Louisa <3
    + Dalej chcę mi się śmiać z ,, gdzie jest NEMO ?! ,, ;dd
    Rozdział jest boski ;* Macie telent.!
    Jak chcecie to wpadnijcie do mnie ;)
    http://i-hate-you-honey1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny, zapraszam do mnie:
    http://i-focus-on-the-pain.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Przecudowny. Prześwietny. I przezabawny !
    Louis <3 huheh.
    Tak czy inaczej, powtórzę: Kocham to opowiadanie.
    Każdy rozdział, jest inny ... ale zawsze naładowany emocjami. Pozytywnymi i negatywnymi.
    Uzależniona ; )

    [23660564]
    My-heart-belongs-to-you-forever.blog.onet.pl
    Zaprzaszam !

    OdpowiedzUsuń
  9. japierdole nie mogę spamiętać tej waszej historii . wiem , nie powinnam wam tego mówić , ale serio . wchodzę i czytam ,i nie wiem o co chodzi .
    poza tym to boski Louis'ie jak Ty pięknie się upijasz . zaśpiewam Ci moments do poduszki . i potem położe się z tobą .
    a wgl to co Liam będzie do niej startował ? to nie Niall coś tam do niej ? naprawdę pomyliłam blogi ? i gdzie jest bromanc ? nie wierzę , że Ola nie zrobi go tutaj .
    A o co chodzi z Zaynem i Harrym ? Dlaczego oni się pokłócili ?
    Kończę beznadziejny komentarz i czytam bloga od nowa bo nic nie rozmumiem . To chyba przez tą późną porę . Dobranoc .

    OdpowiedzUsuń
  10. hahaha Dj Louie świetne rozdziały na prawdę bardzo mi się podobają :) oraz informuj mnie o nn @CallMeMaybe_17

    OdpowiedzUsuń
  11. Naprawdę świetny blog! Zakochałam się w tym blogu! Będę tu często zaglądać! http://najamajke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie przeczytałam wszystkie rozdziały i powiem Wam, że wielbię Waszego bloga! <33

    OdpowiedzUsuń
  13. haha ! Niall je zjadł ;D Lou czasem (zawsze) jak coś powie to padam ;p
    Przepraszam, że tak późno komentuję, ale jakoś tak.. No nic ;p lepiej późno niż wcale ;**
    Wreszcie Harry znalazł Zayna!!! Już się zdążyłam za nim stęsknić przez te 2 rozdziały ;)
    Liam ze Steph <3 <3 <3 tzn jeszcze nie, ale niedługo, taką mam nadzieję! <3 <3 <3
    Jeśli jeszcze dziś będziecie mieć te 20 komentarzy to dodacie NN?
    Bo już nie mogę się doczekać spotkania Harrego z Zaynem ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. kurcze podoba mi się ten rozdział i czekam na nn :D

    OdpowiedzUsuń
  15. znakomity rozdzial!! kocham to opowiadanie ! < 333 czeakam na nexta!! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. supeeer ! czekam na nn czyli do soboty ! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. wspaniały blog! Z resztą każdy rozdział jest dopracowany i świetnie napisany :)
    Gratulacje ;*

    [http://beyourself-lifestyle.blogspot.com/ and http://alexx-the-future-starts-today.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  18. Macie talent,uwielbiam je! Jest supeeeeeerr! nie mogę sei doczekać następnego <3

    OdpowiedzUsuń